Translate

piątek, 29 marca 2013

Rozdział 2. część 1



***
MICHAŁ
            Jedenaście czekoladowych babeczek, prezentuje się dumnie na kuchennym stole, niczym żołnierze podczas meldunku. Na każdej z nich widnieje jedna lukrowana literka, a całość składa się na słowo „Przepraszam”.
            Kiedy pokłóci się z tatą, zawsze piecze. W ten sposób odreagowuje. Szafki trzaskają, talerze się tłuką, a mikser chodzi na pełnych obrotach. Kuchnia staje się polem bitwy, a każdy kto znajdzie się w jej obrębie może oberwać rykoszetem. Efekt tej małej wojny był jej sposobem na przeprosiny. Najprostszym i trzeba przyznać – najsmaczniejszym.
            -  Nie ważne jak wredna dla niego będziesz i co zrobisz, on i tak zawsze będzie Cię kochał. – powiedziałem, przyglądając się, krzątającej się po kuchni Ani. – Ja z resztą też...
            - Wiem. Ale wiesz co? – Wdrapuje się na krzesło, o które się opieram i całuje mnie w policzek. – Ja was bardziej.
***

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz