Napisałam tacie liścik i położyłam
koło jego babeczek ale oczywiście Pan Ciekawski musiał go przeczytać.
- Zaciągnęłam Michała na próbę.
Wrócimy na kolację. Kocham Cię. Ania. – Przeczytał, nieudolnie naśladują mój
głos i zajadając czwartą już babeczkę. – Jestem zaproszony na kolację?
- A od kiedy ty potrzebujesz
zaproszenia do opróżniania mojej lodówki? – Uśmiecha się i zadowolony sięga do
lodówki po sok pomarańczowy. – Chociaż nie wiem czy po tylu babeczkach jeszcze
coś zmieścisz...
- Na twoje pyszności zawsze znajdę
miejsce.
- Moje? Dzisiaj to ty gotujesz.
Pokazuję mu język, biorę babeczki i
kieruję się w stronę wyjścia. Michał patrzy się jakbym powiedziała coś
głupiego, ale w końcu i on rusza się z miejsca. Próbuje wyciągnąć jeszcze jedną
babeczkę, bez skutku. Wyruszamy na spotkanie z bandą łakomczuszków.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz